Audyt Google Ads
Sprawdzamy, na czym Twoje konto traci pieniądze, i pokazujemy to na liczbach. Bez ogólników o optymalizacji.
Zakres
Co dostajesz
Audyt kończy się dokumentem i rozmową, a nie prezentacją sprzedażową. Raport zostaje u Ciebie niezależnie od tego, co zdecydujesz dalej.
Różnica: automatyczne audyty czytają panel Google Ads i wypisują ostrzeżenia, które sam tam widzisz. Nas interesuje warstwa niżej, czyli czy dane o konwersjach docierające do Google odpowiadają temu, co faktycznie zarabiasz.
- Raport ze znaleziskami uporządkowanymi według tego, ile kosztują Cię miesięcznie, a nie według kolejności zakładek w panelu.
- Godzinną rozmowę, na której tłumaczymy każde znalezisko, żebyś nie musiał odszyfrowywać tabelek sam.
- Listę poprawek z priorytetem, opisaną na tyle konkretnie, żeby dało się ją wdrożyć bez nas.
- Uczciwą odpowiedź, jeśli konto jest prowadzone dobrze. Wtedy też to powiemy.
Obszary
Co sprawdzamy
Sześć obszarów, w których najczęściej siedzą pieniądze możliwe do odzyskania bez zwiększania budżetu.
Sygnał konwersji
Czy Google optymalizuje na przychód, czy na wypełniony formularz. To najczęstsza przyczyna kampanii, która wygląda dobrze w panelu i źle w księgowości.
Struktura konta
Czy kampanie nie licytują przeciwko sobie i ile budżetu schodzi na ruch brandowy, który i tak byś dostał.
Strategie ustalania stawek
Czy tCPA i tROAS mają wystarczająco dużo danych, żeby działać. Poniżej progu algorytm nie optymalizuje, tylko zgaduje.
Performance Max
Co siedzi w środku tej kampanii, ile z jej wyników to ruch przechwycony z Search i czy warto ją rozdzielić.
Zapytania i wykluczenia
Na co faktycznie schodzi budżet, a nie na co miał schodzić według planu z zeszłego roku.
Zgodność z politykami
Dla firm z branż regulowanych. Sprawdzamy, co wywoła odrzucenie reklamy, zanim zablokuje Ci konto.
Z praktyki
Co znajdujemy najczęściej
Pięć rzeczy, które powtarzają się na kontach niezależnie od branży i wielkości budżetu.
Konwersje liczone podwójnie
Menedżer tagów i tag konwersji Google Ads rejestrują to samo zdarzenie. Konto wygląda dwa razy lepiej, niż jest, a algorytm licytuje na zawyżonych danych.
Optymalizacja na leada zamiast na klienta
Kampania dowozi tanie zgłoszenia, z których prawie nikt nie kupuje. Bez przekazywania konwersji offline algorytm nigdy się o tym nie dowie i będzie dowoził ich więcej.
Performance Max zjadający ruch brandowy
Sporą część wyników PMax stanowią ludzie, którzy i tak wpisali nazwę firmy. W raporcie wygląda to na wzrost, w rzeczywistości to przeksięgowanie.
Kierowanie na obecność lub zainteresowanie
Domyślne ustawienie lokalizacji wpuszcza ruch z rynków, których nie obsługujesz. Przy większych budżetach to policzalna strata co miesiąc.
Stawki oparte na danych sprzed sezonu
Docelowy koszt konwersji ustawiony pół roku temu i nietknięty od tamtej pory, mimo że marża i konkurencja w aukcji zmieniły się dawno temu.
Dowód
Największa różnica, jaką zrobiła u nas jedna zmiana
wzrostu rok do roku na kanale płatnym
niższy koszt pozyskania klienta
Klient z branży pożyczkowej w Ameryce Łacińskiej. Konto wyglądało poprawnie: koszt zgłoszenia niski, wolumen rósł, raporty zielone. Problem był piętro niżej. Google optymalizował na wysłany wniosek, a nie na wypłaconą pożyczkę, więc algorytm z całych sił dowoził wnioski, których nikt nie akceptował.
Podpięliśmy CRM do Google Ads API i zaczęliśmy przekazywać konwersje offline z rzeczywistą wartością. Od tego momentu algorytm widział, które kliknięcia kończą się przychodem, i mógł licytować na wyniku biznesowym zamiast na formularzu.
Jak to wygląda
Dostęp tylko do odczytu
Nie zmieniamy nic w Twoim koncie. Potrzebujemy podglądu Google Ads, a jeśli masz, to też Analytics i menedżera tagów.
Analiza
Przechodzimy przez dane z ostatnich dwunastu miesięcy, żeby oddzielić sezonowość od realnego problemu.
Rozmowa i raport
Godzina na omówienie znalezisk, uporządkowanych według tego, ile kosztują miesięcznie.
Najczęstsze pytania
Pierwszy audyt jest bezpłatny. Robimy go, bo to najuczciwszy sposób pokazania, jak pracujemy, a przy okazji sami sprawdzamy, czy w ogóle jesteśmy w stanie pomóc. Jeśli konto jest prowadzone dobrze, powiemy to wprost.
Nie. Wystarczy dostęp tylko do odczytu do Google Ads. Jeśli masz Google Analytics i Menedżera tagów, podgląd do nich pozwala nam sprawdzić, czy dane o konwersjach są w ogóle wiarygodne. Nic nie zmieniamy w ustawieniach.
Zwykle tydzień od momentu otrzymania dostępów. Przy kontach wielorynkowych albo z rozbudowaną integracją CRM bywa dłużej i mówimy o tym z góry, zanim zaczniemy.
Raport dostajesz niezależnie od tego, czy zdecydujesz się na współpracę. Znaleziska są opisane na tyle konkretnie, żeby Twój zespół albo obecna agencja mogli je wdrożyć bez nas.
Robimy, ale uczciwie uprzedzamy: poniżej pewnej skali wydatków największym problemem zwykle nie jest konfiguracja konta, tylko za mało danych, żeby algorytm miał się czego uczyć. W takim wypadku powiemy to zamiast sprzedawać optymalizację, która nic nie zmieni.
Nie. Audytujemy konta prowadzone przez inne agencje i nie jest to dla nas niezręczne. Opisujemy stan konta i liczby, a nie oceniamy ludzi. Decyzja, co dalej, należy do Ciebie.
Automatyczne audyty czytają panel Google Ads i wypisują ostrzeżenia, które sam widzisz w interfejsie. Nas interesuje warstwa niżej: czy dane o konwersjach docierające do Google odpowiadają temu, co faktycznie zarabiasz. Tam siedzi większość pieniędzy, które konto traci.
Zobacz, co Twoje konto robi naprawdę
Audyt jest bezpłatny, a raport zostaje u Ciebie niezależnie od tego, co zdecydujesz dalej.
Umów bezpłatny audyt